sport
www.biegi.sport.walbrzych.pl

Biegi w Wałbrzychu i okolicach, wałbrzyskie bieganie.

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Data newsa: 2008-12-08 11:12

Ostatni komentarz: To jest mój idol, wielki szacun dla pana Józka!
dodany: 2013.02.27 18:47:11
przez: aga
czytaj więcej
Data newsa: 2009-03-17 09:48

Ostatni komentarz: Jarek musiał być strasznie skacowany skoro przybiegł aż rzeci
dodany: 2011.01.11 23:49:06
przez: Kolega
czytaj więcej
Data newsa: 2009-03-27 13:36

Ostatni komentarz: Gratulacje dla uczestników z Wałbrzycha .Pozdrawiam ,Bolesław Brzuchacz
dodany: 2009.06.21 08:06:19
przez: Bolesław
czytaj więcej
Data newsa: 2009-02-19 15:11

Ostatni komentarz: II Liga(nie długo może I) siatkówki w Wałbrzychu ;
http://juventurwalbrzych2.bloog.pl/
wejdź i sprawdź!:)
dodany: 2009.02.21 17:09:04
przez: AdeKSG
czytaj więcej
POLECAMY
Lista newsów z miesiąca lipiec 2009
Znaleziono 1 newsów
2009-07-10 10:37

PeÅ‚nym powodzeniem zakoÅ„czyÅ‚a siÄ™ wyprawa waÅ‚brzyskiego dÅ‚ugodystansowca Witolda Radke do wÅ‚oskiej Pizy na swój 68. maraton (64. zagraniczny), gdzie okazaÅ‚ siÄ™ najlepszy w swojej kategorii wiekowej M-65.
Maraton w Pizie zaliczany jest do Å›wiatowej klasyfikacji AIMS i zostaÅ‚ zorganizowany po raz 11. Na starcie w miejscowoÅ›ci Pontedera (jednoczeÅ›nie odbywaÅ‚ siÄ™ póÅ‚maraton) stanęło 1200 biegaczy z kilkunastu krajów.
- Trasa byÅ‚a niezwykle malownicza i wiodÅ‚a dolinÄ… rzeki Arno, u podnóża pasma górskiego, na którego szczytach usadowiÅ‚y siÄ™ Å›redniowieczne zamki. Meta znajdowaÅ‚a siÄ™ na najbardziej okazaÅ‚ym placu Pizy – Pizza dei Mirafiori, w pobliżu sÅ‚ynnej krzywej wieży i monumentalnej katedry Santa Maria. Warunki dla maratoÅ„czyków byÅ‚y bardzo ciężkie, gdyż tego dnia temperatura w Toskanii przekraczaÅ‚a 30 st. C. i dawaÅ‚a siÄ™ we znaki nawet zawodnikom z Afryki – opowiada pan Witold.

czytaj więcej... (kliknij)